Okazuje się, że standardowy wizjer w drzwiach już nie wystarcza. Dbając o własne bezpieczeństwo i odpowiednie zabezpieczenie dóbr zgromadzonych w nieruchomości można korzystać z licznych usprawnień, dzięki których w dowolnym czasie będziemy mieć kontrolę nad ewentualnymi zagrożeniami.

Jednym z urządzeń, z których coraz częściej korzystamy jest wizjer, który przekazuje nam zapis video w dowolnym czasie na smartfona. To idealne rozwiązanie bowiem standardowa „dziurka” w drzwiach pełni przecież swoją rolę tylko wtedy gdy jesteśmy w domu. Już w momencie opuszczenia „czterech kątów” staje się całkiem bezużyteczna.

Pepple to małe urządzenie, które współpracuje ze smartfonem i wizjerem naszego domu. Jest ono mocowane do drzwi po ich wewnętrznej stronie i działa na zasadzie czujników. Co ważne, elektroniczny wizjer ładowany jest bateriami i gdy tylko działa w pełnej sprawności może przekazać nam obraz w czasie rzeczywistym. Dzięki temu w każdym momencie właściciel mieszkania może sprawdzić, kto znajduje się pod jego drzwiami.

Co więcej, Pepple zapisuje obraz z całego dnia, co pozwala na rekonstrukcję zdarzeń w razie potrzeby. Ze względu na swoje funkcje stanowi nie tylko o zwiększeniu bezpieczeństwa domowników, ale staje się nieocenionym źródłem informacji w kwestii codziennych czynności.

Urządzenie kosztuje około 99 dolarów i w tej cenie zyskujemy możliwość całodobowego poglądu strefy, jaka mieści się nieopodal naszych drzwi. To sprytny sposób, żeby dowiedzieć się, kto próbował nas odwiedzić pod naszą nieobecność bądź kto akurat puka do drzwi – na pewno wiele razy zawitał do Was gość, który wcale nie był mile widziany. Od teraz nie ma konieczności otwierania drzwi, nie trzeba nawet ruszać się z kanapy, bo na smartfonie zobaczymy najpierw, kto próbuje dostać się do naszego mieszkania.

Miłośnicy technologicznych gadżetów zwrócą na pewno uwagę nie tylko na użyteczność tego urządzenia, ale również jego design i kolorystykę – producent potwierdza, że na rynku pojawi się co najmniej kilka wersji kolorystycznych tego innowacyjnego wizjera.

Autor redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.